Ty, pies, rower – jazda!

2018-05-28
#, #

Mimo wypadku rowerowego kilka lat temu, po którym chodziłam z obiema rękoma w gipsie, nie zraziłam się do przemieszczania nim w dalszym ciągu. Mało tego – 3 lata temu złożyłam sobie wymarzony rower, białą damkę, lekką, którą zarzucam na ramię i zanoszę na 3 piętro bez najmniejszego problemu. Do mojego jednośladu brakowało mi czegoś, do czego mogłabym przypiąć lub włożyć Kofi, aby mogła podróżować ze mną. Postanowiłam zrobić małe przeszukanie internetu, w celu znalezienia najlepszego rozwiązania.

Jak wiecie, jestem dość uczulona na zachowanie zasad bezpieczeństwa. No dobra, jestem walnięta na tym punkcie i sięgam zawsze po najlepsze rozwiązania, wszystko po to, aby ani psu, ani mi się nic nie stało. Przejrzałam dostępne rozwiązania i zdecydowałam się na przyczepkę. Poniżej lista sposobów transportu człowieka i psa na rowerze, lecz nie wszystkie sprawdziłam. Dlaczego? Bo nie wzbudziły mojego zaufania:

– pies puszczony luzem obok roweru – niedopuszczalny sposób podróżowania z psem w mieście siedząc na rowerze. Zdarzają się jednak tacy odważni idioci. Dla mnie to skrajny brak odpowiedzialności za zwierzę, ludzi na około i nas samych.

– pies na smyczy przy rowerze – rozwiązanie mniej idiotyczne, ale nadal mnie nie przekonuje. Ruch uliczny, ilość psów na około i niebezpiecznych sytuacji podczas takiej wycieczki wiąże się z wysokim ryzykiem wypadku.

 – pies na drążku rowerowym – rozwiązanie mniej głupie, ale nadal kwestia bezpieczeństwa zostaje nierozwiązana do końca. Burek może w każdej chwili zdecydować się ruszyć za kotem, kuną czy innym psem, ciągnąć nas za sobą bez opamiętania. Mamy hamulce? Mam nadzieję, że wystarczą.

– koszyczek na kierownicy – jeśli zapniemy psa w szelki , a nasz pies ma max 8 kilo, to jest to rozwiązanie. Pod pojęciem koszyk na kierownicy, nie kryje się koszyczek z biedronki na warzywka, a specjalnie do tego przeznaczony koszyk do transportu psa.

– przyczepka rowerowa – pies zamknięty w przyczepce, widzi wszystko co się dzieje, ogląda świat, a kiedy znajdziecie się w lesie za miastem, można go wypuścić. Moim zdaniem to najbezpieczniejszy sposób podróżowania z psem na rowerze. Przyczepkę przypina się łatwo do roweru, zabezpiecza i można jechać.

O zasadach bezpieczeństwa będę przypominać do usranej śmierci, ponieważ jest ono, obok potrzeb fizjologicznych, u podstaw piramidy potrzeb Maslowa. Wierzę, że każdy kto kocha swojego pupila i chce dla niego jak najlepiej, wybierze sposób bezpieczny i mało urazowy.

Małgo  

Gdzie kupić przyczepkę:

https://www.rowerystylowe.pl/c-132/przyczepki-rowerowe-dla-zwierzat

albo tu:

http://www.bikeovo.pl/galeria/doggy-tourer-przyczepka-rowerowa-do-przewozu-psa

  1. Właśnie od nie długiego czasu zastanawiam się, jak mogłabym w bezpieczny sposób zabierać swojego pupila na wycieczki rowerowe..
    Przyczepa i wzgląd bezpieczeństwa… Zastanawia mnie jedno: co w sytuacji, kiedy poruszamy się drogą, i czterokolowy pojazd wjeżdża nam w tyl. Normalnie, najechałby na kolo, a tak..? Masakruje nam przyczepke z pieskiem?
    Koszyk na kierownicę z 8kg psem, jest sporym obciążeniem przy manewrowaniu.
    A jakie macie zdanie, o koszykach montowanych na bagażnik roweru?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *